Ochy i achy emituję radosne, możliwe, że biorytm mi sprzyja (chociaż nie sprzyja mi data urodzenia, co w tym tygodniu chyba osiągnie kumulację). Doskonała okazja, by napisać o niczym. Dzisiaj już wyczerpałam limity pisania o czymś na kolokwium u pani znanej, z uwagi na bezpardonowe nachalne podobieństwo, jako Cesaria Evora (a odkąd się uczę portugalskiego to nawet Syzariiija Ivooóora).
W zasadzie chciałam tylko przekazać, iż Stocznia Szczecińska gorąco namawia do ustatkowania się, o czym można dowiedzieć się na www.ssn.pl
Miłośnikom tabloidów chciałabym dziś pokazać, jak pan Mietek panu Zbyszkowi pietruszki przynosi i obaj walczą z cudami techniki.
(niesienie wykonano w Żywcu)
[ejmadziu]
Monday, June 2, 2008
gorąco mi, słuchajcie se the heavy
Subscribe to:
Posts (Atom)