Saturday, August 30, 2008

magdaleny audiowizualne

Krótka historia o tym, jak to stałyśmy się na chwilę medialne.

Magdalena Fi musiała się zzachodniopomorszczyć z okazji festiwalu stworzonego przez człowieka, który w naszych prywatnych konwersacjach pojawia się pod tajemniczym kryptonimem Węgierska Górka.

Festiwal trwał i trwał i trwał.

Aż tu nagle gazetowi reporterzy dokonali kręcenia się po trawie celem wyłapania elokwentnych i, przeanalizowawszy dwudziestoosobowe morze potencjalnych, stwierdzili, że tak! to właśnie one!
po czym natknęli się na mur magdalenkowej kontestacji. Nacechowani jednak zawodową nieugiętością wystosowali do nas serię próśb i błagań, a Magdalena eN przypomniała sobie o quasi-rodzinnych więzach z tą właśnie, a nie inną gazetą. I stało się.

TO SŁOWO zwiększyło gwałtownie zasięg rażenia.



No to się obnażyłyśmy. Smacznego.

[ejmadziu]

Friday, August 29, 2008

Trąbki, 24/08/08

Trąbki w gminie Marianowo już dawno podpadły nam swoją niedoszlifowaną nazwą. Przecież oczywiste jest, że wszystkie trąbki są nienaruszalną własnością Eustachiusza, o czym można się dowiedzieć chociażby tu. Dlatego nie można tolerować takich przeoczeń.
Ponownie musiałyśmy zorganizować wyprawę nomenkla(wo)turową.

Chochliki czają się wszędzie i zacierają ręce. Proszę sobie wyobrazić konsternację, jaka nas ogarnęła po skonstatowaniu bolesnej nieobecności litery C wśród nas. No wzięło i znikło! Wydałyśmy na wdechu dźwięk stanowiący mieszankę aaaa i yyyy, a może nawet eeee.


Magda Fi jednak jest zazwyczaj wyposażona w narzędzia.


Misja zakończona sukcesem.



Nadal jednak ci, co wjeżdżali do Trąbek Eustachiusza wyjeżdżali z Trąbek, i odwrotnie. Druga końcówka zatem także doczekała się przechrzczenia.

A we wiosce odnalazłyśmy ozdoby wielkanocne (2 godziny później stworzenie nie dysponowało już żadnym uchem)


a także kolejny zabieg marketingowy (na potrzeby chwili okraszony nutką dramaturgii).


Imprezy w dobrym stylu.



[ejmadziu]