..a teraz drogie dziatki opowiem wam historkę jak to chciałyśmy sobie na złość robić, używając pewnego słowa. Wyraz jakich wiele... a jednak wzbudza emocje! W tym momencie myślicie sobie o tych wszystkich przez ha samo i ce-ha, o tych mniej lub bardziej negatywnie nacechowanych albo wręcz odwrotnie - słodkich, że aż mdli i chce się wykonać pewną niemiłą czynność.
Chodzi o niepozorne słowo które można wygooglować aż 225 000 razy, a wszystkie te wyniki wygenerują się jedynie w 0,11 sek. Duma mnie rozpiera gdy sobie pomyślę o tak szalonej popularności wyrazu omawianego. O tak wielkiej liczbie jaką jest dwieście dwadzieścia pięć tysięcy. Ochiach!
Działo się to dobre kilka lat temu, Magda numer jeden chciała zirytować Magdę numer dwa (nie wiem kto pełni funkcję jedynki, a kto dwójki, cyfry te można stosować zamiennie) używając słowa KLAWO.
Jakże ohydne słowo!- reaguje zaatakowana Magda. Już sama zbitka spółgłosek „kl” sprawia, że człowiek zaczyna mieć dość, permanentne dość wszystkiego, może to doprowadzić nawet do sytuacji w której nie będzie w stanie zjeść obiadu i wypić kawy czy herbaty, ponieważ będzie zajęty masochistycznym mruczeniem słowa klawo pod nosem czy tam pod wąsem - jeśli go posiada ale miejmy nadzieję, że nie.
[ojacieniemoge]
I tak to KLAWO zaczęło się rozprzestrzeniać po kraju niczym pandemia ptasiej grypy. Kolejne jednostki zostają tym słowem osaczone, przymiażdżone ciężarem jego obrzydliwości. Następnie słowo na dobre osiedla się w jamie ustnej niczym grzybica języka. Nie sposób go nie używać. Aby zminimalizować ryzyko zarażenia, można unikać naszego towarzystwa, jednak skuteczność tego typu profilaktyki porównywalna jest do skuteczności kalendarzyka małżeńskiego.
Ponadto KLAWO czyha w niespodziewanych miejscach i różnych regionach geograficznych. Możemy uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić niektóre szlaki, którymi lubi się poruszać.
Tutaj na przykład postanowiło pojechać nad Morze Bałtyckie:
A tutaj widzimy jak (spragnione rodzinnej zabawy) dokonuje podróży transgranicznej, na linii Katowice-Bratysława prawdopodobnie. Znienacka i podstępem:

(zaakcentowało się po francusku, by dodać sobie finezji!)
Biorąc pod uwagę nowe warunki, jakie nam przyniósł układ z Schengen, KLAWO ma znacznie ulepszone możliwości działania na szerszą skalę w środowisku międzynarodowym.
W maju bieżącego roku będziemy obchodzić czwartą rocznicę wychynięcia niniejszego słowa zza węgła historii. Wychynięcia ponownego, po wielu wielu latach lingwistycznej amnezji, albowiem mamy tu do czynienia z reaktywacją zbitki głosek goszczącej w ustach tych przedstawicieli minionego pokolenia, których określiłybyśmy mianem lanserów*.
*obecnie konotacje całkiem odmienne
[ejmadziu]
No comments:
Post a Comment